Nauczanie zdalne po dwóch miesiącach. Co się zmieniło?

Nauczanie zdalne w polskich szkołach trwa już ponad dwa miesiące – jak w tym czasie odnaleźli się w nowej sytuacji uczniowie, ich rodzice i nauczyciele? Czy zdobyli nowe umiejętności, nauczyli się wykorzystywać dostępne narzędzia? Jak to wpłynęło na komfort nauki? Librus zapytał, jak oceniają te zmiany rodzice. Dwa badania przeprowadzone w odstępie 2 miesięcy, których efektem jest raport porównawczy, pokazują, że nauczyciele częściej prowadzą wideolekcje, a rodzice coraz rzadziej muszą aktywnie wspierać swoje dzieci w nauce.

Raport dostępny tutaj: https://files.librus.pl/articles/00pic/20/05/29/librus/Librus_RAPORT2_nauczanie_zdalne_maj2020.pdf

Kilkadziesiąt tysięcy rodziców wyraziło opinię o zdalnej edukacji

Podczas pierwszego badania, przeprowadzonego w dniach 1-6 kwietnia 2020 r. za pomocą ankiety internetowej na portalu Librus Rodzina, rodzice oceniali, jak wygląda nauczanie zdalne w ich domach i w jaki sposób szkoły realizują edukację na odległość. Badanie to zostało powtórzone niemalże dwa miesiące później, tj. w dniach 20-23 maja br.

W badaniu przeprowadzonym w kwietniu wzięło udział 20 989 rodziców[1]. W drugim badaniu zrealizowanym w maju wzięło udział 18 346 rodziców. Respondenci, którzy są użytkownikami portalu Librus Rodzina i w przeważającej większości na co dzień korzystają z dziennika elektronicznego Librus Synergia, udzielili powtórnie odpowiedzi na te same pytania.

Rodzice zostali zapytani, na jakich zasadach realizowana jest nauka online, z jakimi problemami muszą się mierzyć, a co najważniejsze, jak ich dzieci znoszą tę zmianę. Badanie miało pokazać, przed jakimi wyzwaniami zostali postawieni rodzice, by zapewnić dziecku dostęp do sprzętu oraz jakiego wsparcia wymaga taka formuła edukacji od rodziców. Niezwykle ważne było zdiagnozowanie, czy zdaniem rodziców dzieci odczuwają nadmierne obciążenie nauczaniem na odległość oraz jak ta forma sprawdza się w porównaniu z tradycyjną edukacją.

Da się lepiej nauczać na odległość!

Porównanie wyników obu ankiet pokazuje, że zwiększyła się dostępność urządzeń służących do nauki online. Na początku wprowadzenia edukacji zdalnej ponad 1/3 ankietowanych rodziców miała problem, aby zabezpieczyć odpowiedni sprzęt dla swoich dzieci. Obecnie sytuacja nieco się poprawiła – 69% rodziców deklaruje, że jest w stanie zapewnić odrębne urządzenie dla każdego dziecka. Dzieci mają dostęp w największym stopniu do komputerów (91%), telefonów (72%) i drukarek (57%).

Nie zmieniła się niestety intensywność nauczania zdalnego – tylko wg 48% rodziców nauczanie zdalne jest realizowane ze wszystkich przedmiotów. Dwa miesiące temu wynik ten wyniósł 53%.

Ogromny postęp widać natomiast w liczbie lekcji prowadzonych „na żywo”. W pierwszym badaniu, sprzed dwóch miesięcy, aż 46% rodziców deklarowało, że żaden z nauczycieli nie realizuje lekcji online (wideolekcji). W najnowszej ankiecie taką odpowiedź wybrało już tylko 19% rodziców. Jest to o tyle ważne, że w jednym z kolejnych pytań rodzice zostali poproszeni o określenie, czego dzieciom brakuje najbardziej w nauce zdalnej. Na drugim miejscu znalazła się odpowiedź, że dzieciom brakuje bezpośredniego kontaktu z nauczycielami (nawet online) – kwiecień 54%, maj 48%.

- Wyniki przeprowadzonego przez Librus badania doskonale pokazują, że działania na rzecz poprawy jakości edukacji zdalnej przynoszą efekty. Od miesiąca, przy współpracy z firmą InterRisk, aktywnie szkolimy nauczycieli z organizacji edukacji na odległość w ramach projektu społecznego Wspieramy Zdalne Nauczanie. W ciągu ostatnich 2 miesięcy rozbudowaliśmy nasz system o wiele nowych funkcji, jak również dokonaliśmy jego integracji z takimi platformami, jak Google G Suite czy Microsoft Teams. W chwili obecnej nikt nie wie, jak pandemia będzie się rozwijać, więc powinniśmy być przygotowani na każdą ewentualność, również taką, że nauczanie zdalne będzie powracać z różną intensywnością w kolejnych latach szkolnych. – mówi Marcin Kempka, Prezes Zarządu firmy Librus.

Z 72% do 56% zmniejszyła się też grupa rodziców deklarujących, że nauczyciele przekazują materiały/zadania do samodzielnego wykonania przez dzieci, np. karty pracy do wydrukowania i wypełnienia. Mniej nauczycieli realizuje też nauczanie zdalne, przesyłając wiadomości, które strony z podręczników i zeszytów ćwiczeń należy zrealizować samodzielnie – kwiecień 85%, maj 62%. Jest to efektem wprowadzenia na znacznie większą skalę lekcji online za pomocą platform umożliwiających wideolekcje.

Niepokojące jest to, że nadal 19% rodziców wskazało, że ich szkoły w ciągu ostatnich dwóch miesięcy nie podjęły żadnych skutecznych działań, które zaowocowałyby rozpoczęciem prowadzenie lekcji online w formie wideo spotkań choćby z wybranych przedmiotów.

Rodzice angażują się nieco mniej we wsparcie dziecka. Wzrosła grupa rodziców, którzy twierdzą, że ich dziecko nie wymaga wsparcia w nauce zdalnej (kwiecień 14%, maj 23%).

Dzieciom podczas zdalnej edukacji nadal najbardziej brakuje bezpośredniego kontaktu. Aż 62% rodziców uważa, że ich dzieciom brakuje kontaktu z rówieśnikami (badanie z kwietnia 59%) oraz z nauczycielami (badanie z maja wskazało 48%, z kwietnia 54%). W mniejszym już zakresie niż w badaniu przeprowadzonym w kwietniu uczniowie wykazują trudności w samodzielnej nauce – w szczególności w planowaniu pracy i wykorzystywaniu różnych metod uczenia się (badanie z maja wskazało 28%, badanie z kwietnia 34%).


[1] Raport z badania przeprowadzonego w kwietniu br. znajduje się na Portalu Librus Rodzina: https://portal.librus.pl/rodzina/artykuly/nauczanie-zdalne-jak-wyglada-w-naszych-domach-pobierz-raport