Kontakt

Elektroniczne dzienniki szkolne kończą 10 lat. Co zmieniły w życiu uczniów i nauczycieli?

Elektroniczny dziennik szkolny, jakim znamy go dzisiaj, kończy właśnie 10 lat. To dekada, która nie tylko przyczyniła się do dynamicznej cyfryzacji polskiej szkoły, ale także wpłynęła na relacje pomiędzy nauczycielami a rodzicami i uczniami. Dzisiaj, dzięki nowoczesnym aplikacjom na smartfony i tablety nadchodzi kolejna rewolucja – mobilna.

Od totolotka do smartfona

W 2007 roku pierwszy elektroniczny dziennik dostępny przez Internet przypominał… kartę do gry w totolotka. W większości szkół nie było jeszcze szybkiego łącza, jedyny komputer znajdował się w sekretariacie, a nauczyciele niechętnie podchodzili do wpisywania ocen do systemu. Zaznaczali je więc na papierowej kartce. Dane były przenoszone do komputera przez specjalny skaner. Zaledwie dwa lata później, w 2009 roku, Ministerstwo Edukacji Narodowej pozwoliło szkołom na całkowitą rezygnację z tradycyjnych, papierowych dzienników lekcyjnych. W 2010 roku, gdy na rynku debiutował iPad, ówczesną edycję konferencji Polskiego Towarzystwa Informatycznego w Szczyrku zdominował temat mobilnych dzienników elektronicznych na te urządzenia. Był tylko jeden problem – zaledwie 8,8% smartfonów używanych wówczas w Polsce miało logo Apple. W 2017 roku, gdy liczba wyświetleń stron internetowych na urządzeniach mobilnych przekroczyła liczbę wyświetleń na komputerach, aplikacje z elektronicznym dziennikiem można bez problemu pobrać także na Androida. Rodzice robią to niezwykle chętnie. Tylko w ciągu pierwszych dwóch tygodni tego roku szkolnego korzystanie z najpopularniejszej aplikacji tego typu, Librus Synergii, rozpoczęło 400 tys. użytkowników.
Tak wyglądały pierwsze karty do wprowadzania ocen w systemie elektronicznego edziennika. Rok 2007.

 

Wywiadówka nie taka straszna

W ciągu ostatnich 10 lat szkoły przeszły prawdziwą technologiczną rewolucję. Wraz z nią zmieniły się także relacje pomiędzy nauczycielami a rodzicami i uczniami. Szkolne zebrania przestały być złem koniecznym, a wagarowanie – sposobem na uniknięcie kłopotów. Dawniej ukrywanie złych ocen powodowało u dzieci kumulowanie się stresu, który apogeum osiągał przed wywiadówką. Rodzice zaś szli na zebranie z niepewnością, a w jego trakcie bombardowani byli dużą ilością nowych informacji.

 

Dzisiaj rodzice przychodzą na wywiadówkę nie po to, żeby dowiedzieć się, jakie dziecko ma oceny, bo to już wiedzą dzięki elektronicznemu dziennikowi, ale żeby rozwiązać określone problemy.

MARCIN KEMPKA, PREZES LIBRUSA.

Elektroniczny dziennik znacząco wpłynął na zmniejszenie liczby wagarów. Tak wynika z badań, jakie swego czasu przeprowadził w szkołach Librus.

Po wprowadzeniu e-dziennika frekwencja na zajęciach poprawiła się w niektórych przypadkach nawet o kilkanaście procent, a mniej opuszczonych lekcji, to lepsze wyniki w nauce.

MARCIN KEMPKA, PREZES LIBRUSA.

Jeszcze kilka lat temu uczniowie traktowali elektroniczny dziennik jak system inwigilacji, a w Internecie udzielali sobie rad, jak go oszukiwać. Dziś jest on częścią szkolnego krajobrazu. A ten zmienia się w zawrotnym tempie.

Dziennik ekologiczny

O cyfryzacji szkół niewiele mówi się w kontekście ekologii, choć ma to w istocie olbrzymie znaczenie. Jeden z dostawców polskich edzienników policzył ostatnio, że w roku szkolnym 2016/2017 użytkownicy tego systemu wysłali między sobą ponad 159 milionów wiadomości, które dawniej zapisywano na przykład w tzw. zeszytach korespondencji (najczęściej zeszytach 16-32 kartkowych). Zakładając, że jedna wiadomość to 1/3 kartki A4, a do produkcji 8500 kartek A4 potrzeba jednego drzewa, dziennik elektroniczny tylko tego jednego producenta uratował ich 6 254. Do tego dochodzi aspekt olbrzymiego zużycia wody przy produkcji papieru i obecnych w procesie substancji chemicznych. A papieru w szkołach zużywało się przecież zawsze niezliczone ilości. Cyfryzacja szkół, w tym dzienniki elektroniczne, mogą mieć więc realny wpływ na zużycie surowca jakim są drzewa.
 

Jaka będzie szkoła przyszłości?

Dzienniki elektroniczne to dzisiaj stały element szkolnego ekosystemu. Przez lata powstał cały wachlarz technologicznych rozwiązań, które powstały na kanwie edzienników – systemy do zarządzania pracą szkoły, świetlicy, sekretariatu. Nawet ułożenie planu lekcji to dziś zadanie, z którym oprogramowanie upora się szybko i bez żmudnego układania „puzzli na tablicy korkowej”, co spędzało sen z powiek wicedyrektorowi szkoły przez każdym rozpoczęciem roku. Mobilny dostęp do edziennika jest obecnie standardem także poza granicami Polski. W Wielkiej Brytanii liderem tego rynku jest firma Capita SIMS, obsługująca ponad 80% szkół. W Estonii prym wiedzie eKool, obsługując blisko 90% szkół estońskich, jest obecny również na sąsiednich rynkach. Na Słowacji najpopularniejsze rozwiązanie proponuje ASC Academic, a w Holandii, podobny do lidera polskiego rynku, edziennik Iddink Groep. Usługi wiodących na rynkach firm oparte są na działaniu w tzw. chmurze, dzięki czemu przeglądanie i aktualizacja danych może się odbywać w dowolnym miejscu i z dowolnego urządzenia podłączonego do sieci internet. Uwalnia to szkołę od demonów przeszłości, jak konieczność instalowania oprogramowania na każdym komputerze, diagnozowania niedziałającego połączenia z bazą danych czy czasochłonny proces instalowania aktualizacji oprogramowani. Dzisiaj, korzystając z profesjonalnych usług, wystarczy laptop lub smartfon z zainstalowaną przeglądarką internetową lub dedykowaną aplikacją mobilną.Jak wszystkie te zmiany – począwszy od zmian postaw po usprawnienie pracy placówki – wpłyną na szkoły? Niewątpliwie, pozwoli im to nadążyć za pokoleniem zwanym „native internet users”, dla którego nie ma już podziału na świat realny i wirtualny, a które za kilka lat na dzienniki papierowe patrzeć będzie z równym zdumieniem, jak dzisiaj na przewijanie taśmy magnetofonowej ołówkiem.

Widok Biurko – aplikacja mobilna SYNERGIA

Lumen

PCG Akademia

Squla

WSiP

Uniqa

WDB

AIG

Plagiat.pl

MegaMatma

KND

DD

PCG

MEDICOVER

iq.pl

aSc

PayU

AXA

Interrisk

widok klasyczny
x

Ta strona używa cookie i innych technologii. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na ich używanie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.